ARTUR LESICKI AN UNBELIEVABLE SILENCE
Lesicki, wysoko ceniony polski gitarzysta, posiada rozlegle zainteresowania, bo oprócz uprawiania jazzu zajmuje się tworzeniem muzyki do filmu i teatru, pomaga również w nagraniach muzyki popularnej. Jego talent ujawnił się dekadę temu. Potem dat się poznać z jak najlepszej strony w elektrycznej formacji Funky Groove. Teraz prezentuje się nam jako lider kwartetu Acoustic Har-mony, który to zespól istnieje od dwóch lat, a w skład jego wchodzą: Piotr Dziubek - akordeon, fortepian, Robert Szydło - akustyczna gitara basowa i Michał Czwojda - perkusja; w utworze zamykającym album towarzyszy im kwartet smyczkowy. Skład zespołu może budzić skojarzenia ze słynnym kwartetem Pata Metheny’ego. Choć Lesicki jest w pewnym stopniu pod wpływem ostatniego, szczególnie w sensie techniki gry na gitarze, to brzmienie zespołu bardziej przypomina akustyczne grupy Kevina Eubanksa z połowy lat 90. W tym co proponuje kwartet Acoustic Har-mony jest dużo świeżości. Jak to obecnie ma miejsce często w jazzie, zespół chętnie nawiązuje do klimatów latynoskich, lecz czyni to w sposób dyskretny i nieco przewrotnie. Aura “Filmpom” i “The End” zawiera w sobie coś z argentyńskiego tanga, choć skoczny rytm jest daleki od tanga. “Ana Maria” (Waynego Shortera) przywołuje nastrój andaluzyjski, ale też nie jest to flamenco. Podobnie sprawy się mają z utworem “Little Sunflo-wer” (Freddiego Hubbarda), który może budzić skojarzenia z rumbą, choć też de facto nią nie jest. Cały repertuar wykonano lekko, finezyjnie i nietuzinkowe.